BLOG

7 grudnia 2015

Ile masz w sobie małej dziewczynki?



Znacie powiedzenie “stara maleńka”? Określa się tak małą dziewczynkę, gdy jej zachowania, styl mówienia czy ubierania charakterystyczny jest dla dojrzałej kobiety. Co jednak gdy sytuacja diametralnie się zmienia i mamy do czynienia z “maleńka stara”?

Każda dorosła kobieta czasami staję się bądź ma pragnienia bycia przez chwilkę małą dziewczynką. Uświadamiają nam to reklamy w telewizji, ale przede wszystkim podsuwa nam to nasza podświadomość, w różnych sytuacjach życiowych. Choćbyś nie wiem jak dorosła, niezależna i silna była każda z nas lubi powroty i czeka na moment by znowu móc poczuć się jak mała, niespętana obowiązkami i oczekiwaniami innych dziewczynka.

Ukochana wnusia dziadziusia. Oczko w głowie, złota rybka i żabunia. Cud, miód, malina. Chodzące złoto. Te ciepłe wspomnienie na myśl o trosce i opiece, jaką darzyli nas bliscy. Dbali o naszej bezpieczeństwo, dając nam tym samym wysokie poczucie własnej wartości - niczym najcenniejszy diament świata. 

Księżniczka z bajki. To właśnie swoją bajkę wymarzyła sobie już w dzieciństwie. Większość z nas marzy o założeniu pięknej, białej sukni i ślubie z bajki, najlepiej z księciem na białym koniu. Każda z nas chcę się czuć krucha i delikatna przy swoim partnerze niczym bajkowa “Księżniczka na ziarenku groszu”. W weekend móc spać do późnego przedpołudnia niczym “Śpiąca Królewna”, a wieczorami balować na najlepszych przyjęciach do północy, a nawet później rodem z “Kopciuszka”

Córcia mamusi. To nieprzemijające uczucie nadopiekuńczości, nadmiernej troski wręcz swoistego rodzaju prywatne śledztwo, które w 100% zaspokojenie potrzeby akceptacji, przynależności, bliskości i zainteresowania. Do kogo jak nie do mamy zwracamy się z trudnymi sprawami, doznanymi przykrościami czy poczuciem braku uwagi. 

Pani Wszystko Moje.Dorosła kobieta na zakupach to czysta postać małej egoistki. To mała dziewczynka w sklepie ze słodyczami, która chce spróbować wszystkiego. Niestety z ogromnym lamentem i płaczem wychodzi dosłownie z jednym lizakiem. 



Dziewczynka z zapałkami. Poczucie bezradności, bezsilności wobec silniejszego nie tylko w wymiarze fizycznym, ale również psychicznym. Publiczne podważanie autorytetu, ujmowanie zasług czy przewaga liczebna lub merytoryczna powodują, że wracasz z powrotem na lekcję chemii, chowasz się w ostatniej ławce by nie zostać zauważoną i całe 45 minut siedzisz w strachu, z opuszczoną głową. Pytanie czy warto? Czy są faktycznie w życiu sytuacje, w których warto się, aż tak “torturować”?

Koszmar dzieciństwa. Strojem również powracamy do wspomnień małej dziewczynki. Koszmarem tamtych czasów dla większości z nas była biała koszula! Zmora i najczarniejszy sen na dzień przed każdą uroczystą akademią czy rozpoczęciem roku szkolnego. Chociaż niedawno przypomniano mi słowa nt. przedszkolnej białej koszuli, wobec której miałam długoterminowe plany, by nosić ją nawet na studiach. Dziś z przyjemnością zakładam taką koszulę i bawię się detalami, które niejednokrotnie podkreślają charakter galowych wyjść właśnie tej małej dziewczynki x-lat temu.

Mała modnisia. Kiedyś zakładałyśmy wszystko, co należało do mamy. Począwszy od za dużych szpilek, przez jej torebki po szminkę na ustach i lakier na paznokciach. Ta mała wtedy dziewczyna tak bardzo chciała być dorosła i podobna do swojej mamy. Dzisiaj również szukamy autorytetów w świecie mody, gwiazd, wśród koleżanek z pracy, które imponują nam style, umiejętnościami czy osiągnięciami. To silne poczucie utożsamiania się, naśladowania w tej małej dziewczynce do dziś pozostało w dorosłej już kobiecie. 





Naturalnym stanem są wszystkie emocje i uczucia towarzyszące powrotom do ‘czasów małej dziewczynki’, z jednej strony niewinnej, bezradnej, z drugiej swobodnej, radosnej i zauważanej. Z wielkim rozrzewnieniem, uczuciem ciepła i błogiego spokoju w środku wspominamy tamte chwile. Nie dajmy wmówić sobie i zrobić z naszych wspomnieć pejoratywnych stereotypów wykorzystywanych przeciwko nam. To nasze chwile słabości, zdrowego egoizmu, 5 minut uwagi dla siebie. Każda z tych małych dziewczynek wyciągnęła własne wnioski jako dorosła kobieta, która z pełną świadomością oddaje się tym chwilom lub też nie dopuszcza do nich. 

Ile w Tobie zostało z małej dziewczynki?

24 komentarze:

  1. ślicznie wyglądasz:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak też się czuję w tym outfit'ie.

      Usuń
  2. Gdzie kupiłaś tę koszulę i tą spódniczkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnica to oczywiście projekt własny, sprzed 3 lat, z elementem pasa ze szkockiej kraty w kolorach butelkowej zieleni oraz granatu. Koszula no name, zakupiona również jakiś czas temu.

      Usuń
  3. Chyba żadne określenie nie pasuje do mnie w 100 % ;) ślicznie wyglądasz, płaszcz bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna koszula! Trochę taki typ kojarzy mi się z małymi dziewczynkami, ale wszystko zależy od wystylizowania tej niewinnej z wyglądu bluzki. Można stworzyć całkiem kobiecy look. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bluzka świetna i kurteczka , razem wszystko współgra
    zapraszam do obserwacji http://fantastic-brand.blogspot.com/, odwdzięczam się tym samym

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis ;D We mnie jest chyba odrobina każdego rodzaju małej dziewczynki ;D

    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze zakładałam wysokie obcasy mamy jak byłam mała i udawałam piosenkarkę :) Takie marzenie :)
    Myślę, że w każdej z nas jest trochę z tego wszystkiego :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :) Zapraszam na nowy adres bloga www.zdbanazawodowo.pl
      Pozdrawiam i do usłyszenia!

      Usuń
  8. Moja mam chyba nigdy nie miała ze mną problemu jeśli chodzi o zakładanie białej koszuli :) Dostałam taka jedną, razem ze spódnica od chrzestnego - i chodziłam w tym komplecie dumna jak paw! :)
    ile jest we mnie z małej dziewczynki - w środku sporo :) Na zewnątrz, w ubiorze - ciężko stwierdzić :) Raczej się nie odmładzam ubiorem - zakładam to co lubię i to co pasuje do mojej figury - mam na szczęście w domu córę, którą mogę 'stroić' o ile ona ma na to ochotę :) Bo mimo, że ma dwa lata, to często ubrania wybiera sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, że wybierasz sprawdzone i wygodne zestawy! Przeniosła blog i zapraszam Cię na www.zadbanazawodowo.pl

      Usuń
  9. Jejć, pięknie :) Pierwsze zdjęcie mnie oczarowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na nowy adres www.zadbanazawodowo.pl
      Tutaj mnie już niestety nie ma :)

      Usuń
  10. Świetna stylizacja, jedynie buty nie podbiły mojego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ta kokardka dodaje uroku !
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję :) odwiedź mnie na www.zadbanazawodo.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. We mnie chyba zostało dużo małej dziewczynki, raczej bardziej utożsamiam się z tym etapem życia niż z byciem kobietą.
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam na nowe wpisy na www.zadbanazawodowo.pl

      Usuń
  14. nigdy nie słyszałam takiego powiedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek całe życie się uczy ;) Zapraszam na nowy adres bloga www.zadbanazawodowo.pl

      Usuń
  15. Białą koszula i kokarda, to coś co w naszej szafie ma wiele odsłon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, zatem zapraszam Was do siebie - zmieniłam adres na www.zadbanazawodowo.pl

      Usuń